Katowicka Filia ASP w Krakowie Filia Katowicka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie czeka tylko na decyzję posłów. Wniosek w sprawie pełnej samodzielności jest już w Sejmie. Wiele wskazuje na to, że 1 stycznia 2001 roku będziemy mieli na Śląsku odrębną, państwową uczelnię plastyczną – ASP w Katowicach.
- Życzę pedagogom Filii, by te działania, otoczone także życzliwością władz miejscowych, zakończyły się usamodzielnieniem – powiedział rektor ASP im. Jana Matejki w Krakowie, prof. Stanisław Rodziński. Senat krakowskiej Alma Mater już w marcu br. podjął uchwałę akceptującą zamierzenia tutejszych pedagogów do pełnej samodzielności szkoły, która jest filią od 53 lat! Powołał w tym celu 12-osobową komisję.
- Nasze projekty spotkały się z ogromną życzliwością i akceptacją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wszystkich posłów ziemi śląskiej, władzy regionalnej – mówi Marian Słowicki z Filii ASP.
Wypada przypomnieć, że plany oderwania się spod opiekuńczych skrzydeł Krakowa pojawiły się w Katowicach wiele lat temu, a na początku ostatniej dekady przybrały nawet realne kształty. Jednak sposób, w jaki zamierzano tego przekształcenia dokonać, spotkał się z oporem i wysuwano argument, że prestiż krakowskiej uczelni, jaki spływa na absolwentów katowickiej Filii, jest ważny, więc szkoda z niego rezygnować. Poza wszystkim szkoła nie była gotowa na takie zmiany. Dziś dysponuje odpowiednią kadrą i bazą lokalową. Ma 22 profesorów. Nie ma tu profesorów dojeżdżających. Na jej ogromny potencjał składają się wspaniałe sukcesy studentów, absolwentów, pedagogów.
Przyszła uczelnia ma też pewne miejsce w budynkach: przy ul. Dąbrówki, gdzie usadowiło się wzornictwo przemysłowe (gmina Katowice remontuje go z własnych środków), przy ul. Raciborskiej, gdzie zaplanowano rektorat, sale wykładowe i bibliotekę. Otrzyma też nowe pomieszczenia w dawnych koszarach przy ul. Koszarowej w Katowicach z przeznaczeniem ich dla projektowania graficznego, malarstwa.
W momencie przekształcenia się katowicka uczelnia otrzyma budżet, jaki przyznawany był krakowskiej ASP dla Filii. Z pewnością zwiększą się koszty administracyjne. – Musimy liczyć na siebie, ponieważ innych zapewnień finansowych nie mamy – mówi prorektor ds. Filii, prof. Michał Kliś.
Na pewno powstaną wydziały: grafiki i wzornictwa przemysłowego. Trzeci – jeszcze w planach – obejmował będzie malarstwo, rzeźbę. – Jeżeli szkoła zostanie przekształcona, natychmiast upomnimy się o większy limit przyjęć na pierwszy rok – dodaje dziekan Marian Oslislo. – Sztuką chcemy wypełnić pustkę, która powstaje w tym regionie po restrukturyzacji przemysłu. Nasi absolwenci nie stoją w kolejce po pracę.
apla: Rektor Stanisław Rodziński zainaugurował wczoraj 54. rok akademicki w Katowickiej Filii ASP w Krakowie. W uroczystościach wzięło udział wiele szacownych gości, m.in. metropolita katowicki abp Damian Zimoń, wojewoda Marek Kempski, marszałek województwa śląskiego Jan Olbrycht. Może to być rok wyjątkowy dla katowickiej uczelni z determinacją zmierzającej do samodzielnego bytu.
W katowickiej Filii studiuje 147 słuchaczy, na pierwszym roku – 26 (ubiegało się o indeks 117), na płatnych studiach licencjackich są 34 osoby. Mury tej uczelni opuściło dotąd około 900 absolwentów. Studentem z indeksem numer 1 był wybitny artysta Waldemar Świerzy.
Prof. MICHAŁ KLIŚ,
prorektor ds. Filii:
- Szkoła nie dokonuje zamachu na swoją przeszłość, a tylko w sposób naturalny ewoluuje w stronę samodzielności. Nie chcemy nic stracić z ponad 180-letniej tradycji krakowskiej uczelni, ale też zamierzamy otworzyć się na teraźniejszość, iść na spotkanie z nowymi wyzwaniami.
Adiunkt MARIAN OSLISLO,
dziekan Filii:
- Krakowska Alma Mater jest wspaniałą uczelnią, ale to nie znaczy, że poza nią nie może nic powstać. Każdy region, każda uczelnia ma swoje ambicje, my również. Samodzielność zdynamizuje nasze koncepcje kształcenia. Dyskutowaliśmy nad zmianami organizacyjnymi i programowymi przez dwa lata. Ostateczna decyzja o samodzielności była jednomyślna.
Autor artykułu: TERESA SEMIK