<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Dziennik Zachodu</title>
	<atom:link href="http://www.artprasy.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.artprasy.com</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Feb 2011 09:15:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Pogoda dla&#8230; strażaków</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-24-pogoda-dla-strazakow.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-24-pogoda-dla-strazakow.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1170</guid>
		<description><![CDATA[Nowoczesną ministację meteorologiczną dostali przedwczoraj bytomscy strażacy. Elektroniczne urządzenie, zakupione przez Urząd Miejski w Bytomiu, pozwala im odczytywać aktualny stan pogody. Dzięki niemu wiadomo, jaka jest siła i kierunek wiatru, ciśnienie, temperatura powietrza, opady. Wszystko to pozwoli Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu sprawniej przeprowadzać akcje ratownicze i lepiej się do nich przygotowywać. Czujniki stacji meteo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowoczesną ministację meteorologiczną dostali przedwczoraj bytomscy strażacy. Elektroniczne urządzenie, zakupione przez Urząd Miejski w Bytomiu, pozwala im odczytywać aktualny stan pogody. Dzięki niemu wiadomo, jaka jest siła i kierunek wiatru, ciśnienie, temperatura powietrza, opady. </p>
<p>Wszystko to pozwoli Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu sprawniej przeprowadzać akcje ratownicze i lepiej się do nich przygotowywać. Czujniki stacji meteo umieszczono na dachu bytomskiej strażnicy.</p>
<p>Wszystkie pochodzące stamtąd informacje można odczytać na monitorze komputera na stanowisku kierowania w bytomskiej komendzie PSP. &#8211; Istnieje także możliwość zaprogramowania w urządzeniu różnych wartości granicznych. Na przykład jeśli temperatura powietrza spadnie, dajmy na to, do minus dwóch stopni Celsjusza i grozi to zimą oblodzeniem jezdni, to komputer daje znak dźwiękiem, że taka wartość temperatury została przekroczona. Podobnie można zaprogramować na przykład siłę wiatru czy poziom opadów &#8211; wyjaśnia kpt. Adam Wilk, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej bytomskiej PSP.</p>
<p>Ministacja meteo pozwala także prognozować pogodę na następną dobę. Oczywiście prognozy te nie są tak dokładne jak z dużych stacji meteorologicznych, ale dają pogląd na przewidywany stan pogody.</p>
<p>Dla straży pożarnej szczególnie cenny jest jednak program ratownictwa chemicznego, który zostanie w ciągu kilku najbliższych dni zainstalowany do stacji.</p>
<p>- Jeśli na terenie naszego miasta doszłoby do wycieku jakiejś substancji chemicznej stwarzającej zagrożenie dla mieszkańców, to dzięki temu programowi, prawie natychmiast widzielibyśmy na cyfrowej mapie miasta, jak wygląda strefa zagrożenia, jak szybko przesuwa się na przykład skażony obłok. Oczywiście, są to wszystko wartości przybliżone, ale dla nas bardzo przydatne &#8211; mówi kpt. Wilk.</p>
<p>Stacja meteorologiczna, która od kilku dni funkcjonuje już w bytomskiej straży pożarnej, została zakupiona przez Urząd Miejski w Bytomiu. Urządzenie wraz oprogramowaniem kosztowało sześć tysięcy złotych. &#8211; Jak na funkcję, którą będzie spełniało, nie jest ono drogie. Dzięki niemu wszystkie informacje można przesyłać także do innych instytucji takich jak Miejski Inspektorat Obrony Cywilnej czy BPK &#8211; mówi Jerzy Sikorski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej bytomskiego Urzędu Miejskiego.</p>
<p>Autor artykułu: ANNA DZIEDZIC</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-24-pogoda-dla-strazakow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cenowe negocjacje</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-24-cenowe-negocjacje.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-24-cenowe-negocjacje.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1169</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z najważniejszych planowanych inwestycji komunikacyjnych jest przedłużenie ulicy Okulickiego do Wręczyckiej, w obrębie budowanego skrzyżowania Rocha &#8211; Mazowiecka &#8211; Okulickiego &#8211; Wręczycka. Aby można było zrealizować te zamierzenia, trzeba wytyczyć i wybudować drogę przez grunty położone na tyłach ul. Rocha. Na deskach planistów są zaznaczone miejsca, którymi będzie wiodło połączenie obu ulic. Ale zanim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedną z najważniejszych planowanych inwestycji komunikacyjnych jest przedłużenie ulicy Okulickiego do Wręczyckiej, w obrębie budowanego skrzyżowania Rocha &#8211; Mazowiecka &#8211; Okulickiego &#8211;  Wręczycka. Aby można było zrealizować te zamierzenia, trzeba wytyczyć i wybudować drogę przez grunty położone na tyłach ul. Rocha.</p>
<p>Na deskach planistów są zaznaczone miejsca, którymi będzie wiodło połączenie obu ulic. Ale zanim drogowcy przystąpią do realizacji inwestycji, trzeba wykupić teren pod budowę ulicy. Chodzi o stosunkowo nieduży odcinek przy Rocha. Gdyby szybko udało się załatwić sprawę wykupu, rychło powstałby łącznik. Ale sprawa nie jest taka prosta.</p>
<p>Gmina negocjuje cenę wykupu działek z dwiema właścicielkami gruntów. Miasto proponuje 56 zł za metr kwadratowy. Na tyle wartość działek wycenił rzeczoznawca majątkowy. Właścicielki chcą 150 zł za m kw. Do wykupienia jest 510 m kw. Gdyby zgodzono się na cenę właścicielek działek, do zapłaty byłoby 76.500 zł.</p>
<p>Gmina dąży do obniżenia ceny, ale ma też możliwość wszczęcia procedury wywłaszczeniowej. Wówczas jednak długo będzie trwał proces przejmowania terenu. </p>
<p>Autor artykułu: 	(JS)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-24-cenowe-negocjacje.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rurą w komara</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-24-rura-w-komara.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-24-rura-w-komara.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1168</guid>
		<description><![CDATA[Pracownicy bielskiej firmy, która wygrała przetarg na opryskiwanie miasta substancjami owadobójczymi mającymi zlikwidować komary, byli wczoraj w bieruńskim parku. Ubrani w specjalistyczne kombinezony i zakrywające twarz maski z zamgławiaczy rozpylali specyfiki, które zabijają te uciążliwe owady i ich larwy. - Na szczęście wszyscy wiedzą, że te preparaty są nieszkodliwe dla ludzi, zwierząt domowych, więc nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracownicy bielskiej firmy, która wygrała przetarg na opryskiwanie miasta substancjami owadobójczymi mającymi zlikwidować komary, byli wczoraj w bieruńskim parku. Ubrani w specjalistyczne kombinezony i zakrywające twarz maski z zamgławiaczy rozpylali specyfiki, które zabijają te uciążliwe owady i ich larwy.</p>
<p>- Na szczęście wszyscy wiedzą, że te preparaty są nieszkodliwe dla ludzi, zwierząt domowych, więc nie budzimy sensacji &#8211; mówi Maciej Sordyl, dyrektor techniczny firmy Dertex.</p>
<p>Pomysł wytępienia komarów wyszedł od mieszkańców.</p>
<p>- Już w ubiegłym roku dotarła do nas petycja ludzi mieszkających w Czarnuchowicach. W tym roku do grona domagających się likwidacji miejsc wylęgu tych owadów dołączyły Bijasowice i Zabrzeg &#8211; powiedziała nam Julia Guściora z wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta.</p>
<p>,My mieszkańcy Bijasowic zwracamy się z uprzejmą prośbą do burmistrza i zarządu miasta, aby przyszli nam z pomocą, która dotyczy opylenia naszych terenów środkami owadobójczymi, ponieważ dręczy nas plaga komarów&#8221; &#8211; pod tą petycją znalazło się 255 podpisów. Podobną prośbę podpisało także 85 mieszkańców Zabrzegu. Decyzja zapadła na sesji.</p>
<p>- Wytępienie komarów jest stosunkowo łatwe, bo są to owady mało odporne. Tępi się je na dwa sposoby: opylając tereny, na których się wylęgają i te, gdzie żyją dorosłe osobniki. W Polsce zwalczanie komarów staje się coraz bardziej popularne. Decydują się na to nie tylko miasta czy gminy, ale także duże obiekty, na przykład szpitale. Ceny nie są szczególnie wysokie. Koszt zależy od użytych specyfików i charakteru terenu (czy jest zadrzewiony i zakrzewiony, czy dominuje na nim trawa) i waha się w granicach 150 &#8211; 500 złotych za hektar &#8211; dodaje Maciej Sordyl.</p>
<p>W Bieruniu zostanie opylonych 45 hektarów. Pieniądze, które przeznaczono na ten cel, pochodzą z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Opylone zostaną okolice rzeki Mlecznej i ulicy Mlecznej, ul. Hodowlana, okolice Derówki, Gostynki, Przemszy, Wisły, Bijasowic  i ul. Budzyńska.</p>
<p>- Jak ten sposób się sprawdzi, to nie będziemy z niego rezygnować. Jednak wtedy zaczęlibyśmy dużo wcześniej, gdzieś od pierwszych dni wiosny. Kto wie, może jeszcze w tym roku zdecydujemy się na opylanie następnych miejsc? Być może jeszcze powtórzymy zabieg, szczególnie na tych terenach, na których rzeczywiście zmniejszy się populacja tych owadów &#8211; mówi Julia Guściora.</p>
<p>Aedes vexans lubi krew</p>
<p>W naszym kraju występuje prawie 50 gatunków komarów. Jednak najbardziej dającym się we znaki jest Aedes vexans, gatunek typowo letni. Jest niewielki, ma zaledwie kilka milimetrów długości, cienkie nogi i przezroczyste skrzydła. Samiec jest dla nas zupełnie niegroźny, bo żywi się nektarem kwiatów. Krwiopijcze są tylko samice, które w ciągu zaledwie dwóch letnich miesięcy składają kilkaset jaj. Komary żerują najczęściej w okolicach stawów i kałuż, zadowoli je nawet stara puszka wypełniona deszczówką. Larwy rozwijają się wyłącznie w stojącej, niezbyt głębokiej wodzie. Jednak nie znaczy to, że na ukłucie narażone są tylko osoby mieszkające w pobliżu podmokłych terenów. Komary w poszukiwaniu ofiary są w stanie pokonać duże odległości.</p>
<p>Autor artykułu: KATARZYNA SKRZYPEK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-24-rura-w-komara.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Debata na temat rozwoju regionalnego i przyszłości województwa</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-23-debata-na-temat-rozwoju-regionalnego-i-przyszlosci-wojewodztwa.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-23-debata-na-temat-rozwoju-regionalnego-i-przyszlosci-wojewodztwa.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1167</guid>
		<description><![CDATA[Co najmniej siedem kopalń do likwidacji, poważne zmiany w hutnictwie, rozwijanie nowych gałęzi przemysłu &#8211; to obraz województwa śląskiego, jaki wyłania się po wczorajszej debacie, poświęconej przyszłości naszego regionu. W spotkaniu firmowanym przez Ministerstwo Gospodarki uczestniczyło ponad 100 najważniejszych osób województwa śląskiego (nie przebył tylko, przebywający w Fatimie, arcbiskup Damian Zimoń). Z blisko czterogodzinnej debaty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co najmniej siedem kopalń do likwidacji, poważne zmiany w hutnictwie, rozwijanie nowych gałęzi przemysłu &#8211; to obraz województwa śląskiego, jaki wyłania się po wczorajszej debacie, poświęconej przyszłości naszego regionu.</p>
<p>W spotkaniu firmowanym przez Ministerstwo Gospodarki uczestniczyło ponad 100 najważniejszych osób województwa śląskiego (nie przebył tylko, przebywający w Fatimie, arcbiskup Damian Zimoń). Z blisko czterogodzinnej debaty niewiele jednak wynikało, bo kierownictwo resortu gospodarki jedynie potwierdziło fakty, o których wiadomo już od kilku tygodni, i nie przedstawiło żadnych nowych elementów.</p>
<p>- Nie ukrywam, że liczyłem na więcej, na przykład na informacje, które konkretne kopalnie zostaną zlikwidowane &#8211; mówił marszałek woj. śląskiego Jan Olbrycht.</p>
<p>Janowi Rzymełce, posłowi Platformy Obywatelskiej, nie podobało się z kolei, że w debacie osią dyskusji był przemysł ciężki.</p>
<p>- Przecież przyszłość regionu, co już dla wszystkich jest oczywiste, zależy od rozwoju zupełnie innych przemysłów.</p>
<p>Marek Kossowski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo, przestrzegł w swoim wystąpieniu, że bez dalszego restrukturyzowania tej branży &#8220;może dojść do sytuacji skrajnie krytycznych&#8221;. Jego słów nie mogli słuchać liderzy NSZZ &#8220;Solidarność&#8221;, którzy wyszli podczas jego wystąpienia.</p>
<p>- Znowu nas się straszy i próbuje ratować kopalnie kosztem ludzi &#8211; skomentował jego wystąpienie szef tutejszej ,S&#8221; Piotr Duda.</p>
<p>Zarówno Kossowski, jak i wiceminister gospodarki odpowiedzialny za hutnictwo Andrzej Szarawarski, zapewnili, że na restrukturyzację obu trudnych branż budżet państwa przeznaczy ogromne pieniądze &#8211; ponad 4 miliardy złotych. Ich szef Jacek Piechota nie był jednak takim optymistą.</p>
<p>- To jest nasz plan ratunkowy, projekt. Teraz nasze propozycje musi zatwierdzić Rada Ministrów, a przede wszystkim szef resortu finansów. Wiem, że to bardzo radykalne rozwiązania, ale naszym zdaniem nie ma innego wyjścia &#8211; oświadczył Piechota.</p>
<p>Ewa Fryberg, także wiceminister gospodarki, odpowiedzialna za wprowadzenie w życie Narodowego Planu Rozwoju, apelowała o przyjęcie dla Śląska takich rozwiązań strukturalnych, które załatwiłyby tutejsze problemy raz na zawsze.</p>
<p>- Jeśli będziemy wszystko robić z doskoku, będzie jak z efektem jo-jo w odchudzaniu. Na chwilę uda się ugasić pożary, ale zaraz wybuchną one ze spotęgowaną mocą &#8211; mówiła wiceminister Fryberg.</p>
<p>W dyskusji nad wystąpieniami szefów resortu gospodarki brakowało ciekawych uwag, bo milczeli najbardziej zainteresowani &#8211; szefowie hutnictwa czy górnictwa. Głos zabierali głównie politycy.</p>
<p>- Chyba za dużo czasu poświęcamy tu górnictwu i hutnictwu, bo jeśli mamy mówić o dobrej przyszłości województwa, to zależeć będzie ona od zupełnie innych, przede wszystkim nowych przemysłów &#8211; powiedział Adam Graczyński, senator SLD. </p>
<p>Autor artykułu: WITOLD PUSTUŁKA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-23-debata-na-temat-rozwoju-regionalnego-i-przyszlosci-wojewodztwa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez &#8220;Hamera&#8221;</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-23-bez-hamera.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-23-bez-hamera.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1166</guid>
		<description><![CDATA[Dziś do Katowic przyjadą siatkarskie drużyny Polski i Brazylii, które w piątek i sobotę rywalizować będą w Spodku. Oba zespoły zamieszkają w Novotelu Rondo Katowice (dawny hotel Warszawa). Nasi siatkarze spotkają się o godzinie 14.00 na obiedzie. Przyjazd Brazylijczyków spodziewany jest wieczorem. Na wtorek trener Waldemar Wspaniały zaplanował wieczorne zajęcia na siłowni. Ta w Spodku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś do Katowic przyjadą siatkarskie drużyny Polski i Brazylii, które w piątek i sobotę rywalizować będą w Spodku. Oba zespoły zamieszkają w Novotelu Rondo Katowice (dawny hotel Warszawa). Nasi siatkarze spotkają się o godzinie 14.00 na obiedzie. Przyjazd Brazylijczyków spodziewany jest wieczorem.</p>
<p>Na wtorek trener Waldemar Wspaniały zaplanował wieczorne zajęcia na siłowni. Ta w Spodku jest właśnie remontowana, więc siatkarze pojadą do hali SMS-u Sosnowiec w Milowicach. Na arenie piątkowo-sobotnich widowisk Polacy trenować będą w środę i w czwartek w porach meczów (odpowiednio o 19.00 i 15.00).</p>
<p>Z wyjątkiem Pawła Papke pozostali zawodnicy są zdrowi. Popularny &#8220;Hamer&#8221; wciąż boryka się z kontuzją barku. Tym razem już na pewno zastąpi go Jarosław Stancelewski.	</p>
<p>Autor artykułu: (Gal)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-23-bez-hamera.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kasy Spodka prawie puste</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-23-kasy-spodka-prawie-puste.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-23-kasy-spodka-prawie-puste.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1165</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj został sprzedany ostatni bilet na piątkowy mecz Ligi Światowej siatkarzy Polska &#8211; Brazylia. O godzinie 18.00, kiedy zamykano kasy Spodka, zostało jeszcze około 500 wejściówek na sobotnie spotkanie tych drużyn. Są to oczywiście najgorsze bilety, na miejsca najbardziej oddalone od boiska. - Dzisiaj przeżyliśmy prawdziwe oblężenie &#8211; poinformowano nas w kasach Spodka. &#8211; Do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj został sprzedany ostatni bilet na piątkowy mecz Ligi Światowej siatkarzy Polska &#8211; Brazylia. O godzinie 18.00, kiedy zamykano kasy Spodka, zostało jeszcze około 500 wejściówek na sobotnie spotkanie tych drużyn. Są to oczywiście najgorsze bilety, na miejsca najbardziej oddalone od boiska.</p>
<p>- Dzisiaj przeżyliśmy prawdziwe oblężenie &#8211; poinformowano nas w kasach Spodka. &#8211; Do piątku sprzedaliśmy 6.650 biletów z niemal 18 tysięcy przygotowanych na dwa dni. Dziś ,poszła&#8221; prawie cała reszta.</p>
<p>Nie ma żadnej wątpliwości, że wzrost koniunktury na bilety spowodowali polscy siatkarze, wygrywając dwumecz z Argentyną. Ich znakomita postawa w Łodzi jest bowiem zapowiedzią niecodziennych emocji podczas spotkań z Brazylią.</p>
<p>W sprzedaży biletów nie było oczywiście żadnych ograniczeń. &#8211; To już nie te czasy. Zresztą przejeżdżali do nas ludzie z daleka albo z klubów i brali po 50-100 biletów &#8211; tłumaczyła pani z kasy.<br />
Kasy Spodka niemal puste, za to bardzo dużo biletów jest w rękach ,koników&#8221;. Jeden z nich już w ubiegłym tygodniu zapowiadał, że ,interes zacznie się kręcić w poniedziałek, jak wygramy dwa razy z Argentyną&#8221;.</p>
<p>- Teraz mam 150 sztuk na piątek. Na razie sprzedaję po 40 i 60 złotych. Czy są chętni? Oczywiście! &#8211; śmieje się od ucha do ucha. Rzeczywiście, po chwili byliśmy świadkami transakcji, w której pozbył się sześciu wejściówek.</p>
<p>- Nie mam pojęcia jaką cenę może osiągnąć wejściówka w piątek przed meczem. Przy innych okazjach bywało tak, że musiałem sprzedawać bilety poniżej ceny, żeby się ich pozbyć. Na siatkówce się to jednak nie zdarzyło &#8211; stwierdził znajomy ,konik&#8221;.</p>
<p>Autor artykułu: JAROSŁAW GALUSEK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-23-kasy-spodka-prawie-puste.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasze dziewczyny</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-19-nasze-dziewczyny.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-19-nasze-dziewczyny.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jul 2002 12:58:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1164</guid>
		<description><![CDATA[Pogoda pokrzyżowała szyki organizatorom 10. Otwartego Turnieju Koszykówki na asfalcie &#8220;Beton 2002&#8243; w niedzielę w Ustroniu. Przez pół dnia pięknie przygrzewało słońce, ale wieczorem nagle lunęło. &#8211; Już się do takiego scenariusza przyzwyczailiśmy. Przeczekamy i skończymy rozgrywki &#8211; nawoływał przez głośniki konferansjer. W imprezie organizowanej przez Towarzystwo Rekreacyjno-Sportowe &#8220;Siła&#8221; wystartowały 34 drużyny z południowej Polski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pogoda pokrzyżowała szyki organizatorom 10. Otwartego Turnieju Koszykówki na asfalcie &#8220;Beton 2002&#8243; w niedzielę w Ustroniu. Przez pół dnia pięknie przygrzewało słońce, ale wieczorem nagle lunęło. &#8211; Już się do takiego scenariusza przyzwyczailiśmy. Przeczekamy i skończymy rozgrywki &#8211; nawoływał przez głośniki konferansjer.</p>
<p>W imprezie organizowanej przez Towarzystwo Rekreacyjno-Sportowe &#8220;Siła&#8221; wystartowały 34 drużyny z południowej Polski i Węgier. W kategorii dziewcząt zwyciężyły reprezentujące uzdrowisko &#8220;Kaniflorki&#8221; w składzie:  Ewa Deda, Mariola Tomiczek, Magdalena Baranowska, Anna Kamieniorz i Ada Szczepanowska. W kategorii open pierwsze miejsce wywalczył zespół &#8220;Hawajskich koszul&#8221; z Żor. W czasie imprezy rozegrano też kilka konkursów. Tytuł &#8220;Człowieka z betonu&#8221; w siłowaniu na rękę zdobył Marcin Biegun. We wsadach najlepszy był Marcin Sroka, a w rzutach za trzy Ewa Deda.                             </p>
<p>Autor artykułu: (two)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-19-nasze-dziewczyny.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitał Funduszu Górnośląskiego, tylko w ubiegłym roku, stopniał o 25 milionów złotych</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-19-kapital-funduszu-gornoslaskiego-tylko-w-ubieglym-roku-stopnial-o-25-milionow-zlotych.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-19-kapital-funduszu-gornoslaskiego-tylko-w-ubieglym-roku-stopnial-o-25-milionow-zlotych.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jul 2002 12:58:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1163</guid>
		<description><![CDATA[Płynne aktywa Funduszu Górnośląskiego &#8211; największej instytucji finansowej w naszym regionie &#8211; znalazły się na progu bezpieczeństwa. Kapitał spółki, która miała wspierać restrukturyzację śląskiej gospodarki, tworzyć miejsca pracy, wskutek nieudolnej polityki inwestycyjnej i fatalnego zarządzania skurczył się, tylko w ubiegłym roku, o 25 milionów złotych. W samym Funduszu, jak i spółkach zależnych &#8211; w poszukiwaniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Płynne aktywa Funduszu Górnośląskiego &#8211; największej instytucji finansowej w naszym regionie &#8211; znalazły się na progu bezpieczeństwa. Kapitał spółki, która miała wspierać restrukturyzację śląskiej gospodarki, tworzyć miejsca pracy, wskutek nieudolnej polityki inwestycyjnej i fatalnego zarządzania skurczył się, tylko w ubiegłym roku, o 25 milionów złotych. W samym Funduszu, jak i spółkach zależnych &#8211; w poszukiwaniu oszczędności &#8211; zwalnia się ludzi. Dla ratowania sytuacji szuka się nabywców na nieruchomości &#8211; przede wszystkim działki położone w atrakcyjnych miejscach naszego regionu. Już teraz wiadomo, że zostaną one sprzedane z ogromną stratą, bo kupiono je za ceny zdecydowanie przekraczające te, które przed czterema laty obowiązywały na rynku. Pięć spółek zależnych od Funduszu postawionych zostało w stan likwidacji. Dwie inne mają zostać wchłonięte przez Inwestora Górnośląskiego, czyli w praktyce także zlikwidowane. Fundusz, którego ogromny kapitał miał stać się kołem zamachowym śląskiej gospodarki i sposobem na walkę z bezrobociem, inwestował w minionych latach między innymi w pieczarkarnie, wytwórnię bryczek konnych i weksle prywatnych firm, które dzisiaj, w kilku przypadkach, mogą okazać się nic nie wartymi papierami.</p>
<p>- Gdy w końcu ubiegłego roku przejmowaliśmy od Skarbu Państwa Fundusz Górnośląski, nie mieliśmy pojęcia, że sytuacja jest aż tak zła &#8211; mówi Lucjan Kępka, wicemarszałek województwa śląskiego. &#8211; Szybko podjęliśmy decyzję, aby sprzedawać lub likwidować wokół Funduszu wszystko to, co ciągnie nas finansowo w dół.</p>
<p>Fundusz przez całe lata zarządzany był przez osoby, które działały z poręczenia politycznego. Decyzje w sprawie obsady foteli prezesów przywozili z Warszawy członkowie Rady Nadzorczej, reprezentujący w niej byłego właściciela, czyli Skarb Państwa. Najwięcej strat powstało wskutek &#8220;radosnej twórczości&#8221; ekipy kierowanej przez Marka P., który w tej chwili sprawdza swoje menedżerskie kwalifikacje w Polskim Związku Koszykówki.</p>
<p>Autor artykułu: WITOLD PUSTUŁKA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-19-kapital-funduszu-gornoslaskiego-tylko-w-ubieglym-roku-stopnial-o-25-milionow-zlotych.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Włókniarz z jedną zmianą</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-19-wlokniarz-z-jedna-zmiana.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-19-wlokniarz-z-jedna-zmiana.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jul 2002 12:44:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1162</guid>
		<description><![CDATA[Żużlowcy Włókniarza mają szansę na umocnienie swej pozycji. Bo trudno się spodziewać, aby po serii ostatnich zwycięstw biało-zieloni nie sprostali zamykającej tabelę Stali Pergo Gorzów. Outsiderowi nie powinien pomóc nawet atut własnego toru. W poprzedniej kolejce Stal została rozgromiona przez Apator Adrianę Toruń 20:69. Żużlowcy z Gorzowa wystąpili w krajowym składzie. Klub jest winien pieniądze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żużlowcy Włókniarza mają szansę na umocnienie swej pozycji. Bo trudno się spodziewać, aby po serii ostatnich zwycięstw biało-zieloni nie sprostali zamykającej tabelę Stali Pergo Gorzów. Outsiderowi nie powinien pomóc nawet atut własnego toru.</p>
<p>W poprzedniej kolejce Stal została rozgromiona przez Apator Adrianę Toruń 20:69. Żużlowcy z Gorzowa wystąpili w krajowym składzie. Klub jest winien pieniądze Jasonowi Crumpowi, który &#8211; póki nie ureguluje należności &#8211; nie będzie startował. Pod nieobecność stranieri o sile gorzowskiego zespołu stanowią Piotr Świst i Mariusz Staszewski. Drugi z nich bronił kilka lat temu barw Włókniarza i teraz pojedzie przeciwko swoim dawnym kolegom.<br />
W składzie Włókniarza Candela zajdzie jedna tylko zmiana w porównaniu do tego, w jakim wystąpił tydzień temu. Miejsce Andreasa Jonssona zajmie Jason Lyons.    </p>
<p>Autor artykułu: (kp)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-19-wlokniarz-z-jedna-zmiana.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podczas nawałnicy parasol jest groźniejszy, niż telefon komórkowy</title>
		<link>http://www.artprasy.com/2002-07-18-podczas-nawalnicy-parasol-jest-grozniejszy-niz-telefon-komorkowy.html</link>
		<comments>http://www.artprasy.com/2002-07-18-podczas-nawalnicy-parasol-jest-grozniejszy-niz-telefon-komorkowy.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jul 2002 09:48:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Zachodu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1161</guid>
		<description><![CDATA[Nad Bytomiem w ciągu ostatnich kilku dni przeszły gwałtowne burze. Większość z nas ma wówczas ten sam dylemat. Wyłączyć komputer, zrezygnować z rozmowy przez telefon czy ulubionego serialu? Naukowcy twierdzą, iż co sekundę na naszą planetę uderza od 500 do 1000 piorunów. Wyładowanie chmura-ziemia ma moc około 2000 MW, a groźny może być każdy piorun, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nad Bytomiem w ciągu ostatnich kilku dni przeszły gwałtowne burze. Większość z nas ma wówczas ten sam dylemat. Wyłączyć komputer, zrezygnować z rozmowy przez telefon czy ulubionego serialu?</p>
<p>Naukowcy twierdzą, iż co sekundę na naszą planetę uderza od 500 do 1000 piorunów. Wyładowanie chmura-ziemia ma moc około 2000 MW, a groźny może być każdy piorun, jeśli towarzyszy mu emisja promieniowania elektromagnetycznego. Pioruny są w stanie zakłócić pracę wielu urządzeń w promieniu nawet kilkudziesięciu kilometrów, a szczególnie narażone są systemy sterowania, sieci telefoniczne i energetyczne.</p>
<p>Miesięcznik Geo z maja 1994 r. podaje, iż z powodu uderzenia piorunów w Stanach Zjednoczonych w latach 1944 &#8211; 1994 życie straciło ponad 10 tysięcy ludzi. W jaki sposób można uchronić własne życie i mienie przed uderzeniem pioruna?</p>
<p>- Na pewno najbezpieczniej jest nie przebywać w czasie burzy na otwartej przestrzeni, a z pewnością nie wolno chować się pod drzewami &#8211; mówi Adam Wilk, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu. &#8211; Najlepszym miejscem ochrony, gdy znajdujemy się poza domem, jest samochód, z tym że nie radzę parkować pod drzewami &#8211; dodaje. &#8211; Podobno podczas burzy nie powinno się używać telefonów komórkowych, choć osobiście nie znam takiej sytuacji, w której osoba używająca telefonu, poniosłaby śmierć.</p>
<p>Okazuje się jednak, że wbrew temu co się słyszy, w czasie burzy można swobodnie korzystać z telefonów komórkowych i stacjonarnych. Nie grozi nam żadne niebezpieczeństwo. </p>
<p>- Urządzenia o małych gabarytach nie mają wpływu na działanie pioruna &#8211; mówi pracownik naukowy Instytutu Elektroniki Politechniki Śląskiej w Gliwicach. &#8211; Dużo groźniejsze jest wszystko, co jest od nas większe, na przykład parasole, które wystają ponad głową, bo mogą sprowokować wyładowania atmosferyczne. Dawniej, kiedy telefony były prowadzone liniami napowietrznymi, czyli od słupa do słupa, samo trzymanie w ręce słuchawki, nawet jeśli nie rozmawiało się przez telefon, mogło skończyć się dla takiej osoby porażeniem &#8211; tłumaczy. &#8211; Obecnie linie telefoniczne prowadzone są drogą kablową podziemną, więc nie są narażone na uderzenia pioruna, dlatego też bez obaw można rozmawiać w czasie burzy.</p>
<p>Nie trzeba również wyłączać telewizorów, jeśli jesteśmy podłączeni do zbiorczej instalacji antenowej. Inaczej jednak przedstawia się sprawa w przypadku instalacji antenowych indywidualnych, np. montowanych w domkach jednorodzinnych.</p>
<p>- Często zdarza się, iż taka instalacja, wykonana we własnym zakresie, jest niepoprawnie uziemiona i ładunek elektryczny, zamiast instalacją odgromową, może przepłynąć przez telewizor, powodując jego uszkodzenie. Dlatego zalecałbym nie tylko wyjęcie kabla antenowego z gniazdka, ale też umieszczenie go na zewnątrz budynku &#8211; radzi pracownik Politechniki Śląskiej.</p>
<p>Bezpieczniej jest także zrezygnować z pracy na komputerze, kiedy za oknem walą pioruny. </p>
<p>- Wszystkie firmy komputerowe zalecają wyłączanie komputerów. Należytej gwarancji nie dają listwy zabezpieczające &#8211; twierdzi Damian Ochman, nauczyciel informatyki w Zespole Szkół Specjalnych nr 6 w Bytomiu. &#8211; Uderzenie pioruna może spowodować uszkodzenie szeregu podzespołów, a wymiana samej płyty głównej to wydatek rzędu 500 złotych &#8211; dodaje.<br />
Do najbardziej narażonych na przykre niespodzianki i wysokie koszty naprawy komputera należą osoby, które są podłączone do lokalnych kablowych sieci internetowych. </p>
<p>- W takich przypadkach kabel często prowadzony jest między dachami, tak zwane przewieszki są wykonane amatorsko. Takim użytkownikom zalecam w czasie burzy wyłączenie wtyczki kabla sieciowego, zwanego popularnie skrętką, gdyż uszkodzone mogą zostać karta sieciowa, płyta główna i dysk twardy &#8211; mówi pracownik Instytutu Elektroniki.</p>
<p>Jeśli sieć energetyczna, do której podłączyliśmy komputer, jest ziemna, możemy spokojnie pracować na komputerze. Lepiej też nie wyłączajmy lodówek, gdyż może to być przyczyną awarii.</p>
<p>Autor artykułu: SYLWIA BARWIŃSKA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artprasy.com/2002-07-18-podczas-nawalnicy-parasol-jest-grozniejszy-niz-telefon-komorkowy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

